Search This Blog

Monday, 21 November 2016

C jak Czesław




Czesława dziś w szkole nie ma.
Ciekawe co si
ę stało?
Wczoraj by
ł cały i zdrowy,
Humoru mu nie brakowa
ło.
Dzi
ś smutno w klasie kolegom,
Z Czes
ławem w piłkę grać nie mogą.
Na pewno jutro Czes
ław wróci
I znów do kosza pi
łkę wrzuci.

Dla moich córeczek




Jestem mamusią, mam córeczki dwie,
Jedna Nadusi
ą, druga Mią się zwie.
Nadia siedem lat sko
ńczyła,
Mia nied
ługo trzy będzie liczyła.
Nadia do szko
ły biegnie każdego rana,
Mia do przedszkola pi
ęknie jest ubrana.
A po po
łudniu różne zainteresowania,
Ta
ńce, śpiewy i na skrzypcach grania.
Trening karate co poniedzia
łek,
Klub artystyczny w pi
ątek w udziale. 
W sobot
ę się siostry gimnastykują
I mamie w domu podskakuj
ą.
W niedziel
ę uczą się polskiego,
Mamy j
ęzyka ojczystego.
Bo nasza mama z Polski pochodzi 
Z Kotliny K
łodzkiej się wywodzi.
I tam w tej pi
ęknej okolicy 
Gór Sowich mieszkaja mi
łośnicy.
Ka
żdy tam znajdzie coś do roboty,
Dawniej wydobywano tam spod ziemi klejnoty.
Teraz Muzeum W
ęgla Kamiennego zobaczymy
I Zamek Ksi
ąż w Wałbrzychu odwiedzimy. 
Twierdza Obronna i jej podziemia 
W K
łodzku sa do obejrzenia. 
W pobli
żu można dla ochłody napić się zdrowotnej wody
W Kudowie Zdroju czy w Polanicy
Stoja w kolejce do
źródeł ochotnicy.
W Czermnej Kaplica Czaszek, w Wambierzycach Bazylika,
Dalej zalew jest w Radkowie i na szlak ten kto ma zdrowie.
Strzeliniec Wielki zaprasza go
ści, gdzie cudów natury ogromne ilości.
Mia i Nadia juz wiele widzia
ły kiedy babcię i dziadka odwiedzały.
Atrakcji w Kotlinie nie brakuje
Dlatego mama bilety rezerwuje.
I znów na wakacje do Polski ruszamy 
Do rodziców naszej mamy, do ciotek i do kuzynek
I do znajomych dziewczynek, 
By pozwiedza
ć, poplotkować i język polski praktykować.

Dziadek u fryzjera

W małym miasteczku, koło laseczku
Babcia robiła kluseczki na mleczku.
Dziadek szykował się w tym czasie
By z domu wyjść w pełnej krasie.
Nadszedł dziś wreszcie dzień umówiony
By poobcinać na głowie ogony
I bokobrody, jak należy, skrócić,
I do domu spokojnie do babci wrócić.
Poszedł więc dziadek z rana samego
Do Studia Nożyczki, w okolicy znanego.
Fryzjer Zenobiusz fotelik wskazał
I pelerynkę na dziadka nadział.
Nożyczki i grzebień ruszyły do walca
I sypią się włosy spod fryzjera palca.
To z prawej, to z lewej narzędzi słychać pląs,
Przydało by się też podciąć dzadkowy wąs!
Ciach, ciach i robota skończona
I do kompletu broda zgolona!
Dziadek szykowny, wyprana koszula,
Wraca do domu krokiem mości króla.
Puka do drzwi: ‘Otwórz kochana!’,

A babcia na to: ‘Ja nie znam Pana!’

Thursday, 17 November 2016

Basia

Basia nie chce spać,
Boi się ciemności.
Ale przyszła mama 
Do pokoju w gości.
Zapaliła lampkę,
Przeczytała bajkę.
I już Basia chrapie
I śni o żyrafie.

Śpij kochanie

Śpij kochanie, śpij serduszko,
Bajkę powiem Ci na uszko.
Zamknij oczka, przytul mamę
Jest księżniczka i jest zamek
Jest i smok i rycerz bieży
Wszystko obserwuję z wieży.
Ale śpij już snem spokojnym
We wspaniałe Ci sny hojnym.
Proszę Cię już oczka zmróż.
Czy chrapanie slyszę już?

Bałwan

Po talerzach do śniadania
Ośmiornica ryby gania
Bawią się tak długą chwilę
Przepłynęły by już milę.
Rybki szybkie niedościgle
Z ośmiornicą lubią figle.
I tak sobie podrygują
Po talerzach przeskakując.
Aż tu nagle bez wahania
Bałwan siada do śniadania.
Na to morskie te stworzenia
Zaczynają gaworzenia
I Bałwana przekonują
By zjadł placki z marakują.
Wyjdzie mu to wnet na zdrowie
Ośćmi nie zaszkodzi sobie.
Ośmiornicy mięsko twarde
Pewnie stanie w jego gardle.
Myśli Bałwan, myśli długo
Woda cieknie z niego strugą
I się Bałwan stopił cały
Tylko guziki zostały.

Nowy dzień

Gdy jest mi smutno, gdy jest mi źle,
Nie płaczę wcale, lecz śmieję się.
Bo jutro wstanie nowy dzień 
A z nim zły humor odejdzie w cień.
Więc nie smuć się w tym czasie złym
I zanuć z nami w rytm.
Niech szczęście zagości w sercach nam
I wesolutko śpiewa tam
Niech nam rozjaśni uśmiech twarze
I spaceruje z nami w parze
Niech nigdy nie schodzi z buzi nam
I nikt już nigdy nie będzie sam.

ALA

Ala zawsze jest wesoła
Gdy zaczyna jej się szkoła.
Lubi czytać i rachować, 
Grać w dwa ognie i malować.
Tak sobie o szkole Ala myślała,
Że aż dzwonka nie słyszała.
I do klasy się spóźniła,
Panią szybko przeprosiła.
Zeszyt i piórnik z tornistra wyjęła.
Bo już lekcja się zaczęła,

Ślimaki

Ślimaki ruszyły na spacerek,
Dziś na wybiegu cała gama muszelek.
Model za modelem sunie
Zostawiając śluzu strumień.
Są muszelki wszelkiej maści.
Wybierać jest w czym, Proszę Waści.
Suną dumnie na swej nodze,
Czułki lustrują co jest na drodze.
Oko, to w prawo, to w lewo zerka
czy się nie czai gdzieś kawalerka,
Co ze ślimaków chce wyjeść nóżki
A muszle zawiesić na łańcuszki.

Wednesday, 16 November 2016

Na wsi...

Przeszła krowa koło rowa
Zamuczała, to jej mowa.
Na to baran beeeee odpowie,
Podskakując po tym rowie.
Ponad rowem kózka raźno
Kopytkami wpadła w bagno
i meeee w niebogłosy krzyczy,
Pies jej w mig użyczy smyczy.
Meee, Ratunku! Meee, O Boże!
Burek rzuca jej obrożę.
Nasz bohater! Dzielny Burek!
Zwierząt dziękuje mu sznurek
ustawiony tuż przy rowie
Ustępując mlecznej krowie.
Muuu, wspaniale! Muuuu rozbrzmiewa,
Baran Beee do wtóru śpiewa.
Kózka z tej wielkiej wdzięczności
woła Mee, psu daje kości.
I w zagrodzie znów wesoło
Muuu, Beee, Meeee
Słyszymy wkoło.
Czasem Burek szczeknie cicho
Pochylony nad swą michą.

Jeże

Po dywanie drepczą jeże.
Patrzę pod nogi, to ich nie uderzę.
Tuptuś na przedzie truchtem szybciutkim,
Za nim rodzice w odstępie krótkim.
Cała rodzinka do stołu bieży,
Podano własnie jablka dla jeży.

Sunday, 13 November 2016

Ptasie Igraszki

Pszyszły ptaszki na igraszki
Jabłuszek skosztować.
A gdzie wy się nieboraczki
będziecie częstować?
W sadzie u Małgosi
Jeśli nas zaprosi.
Podfrunęły do okienka
Gdzie ta piękna jest panienka
Co jabłuszka pielęgnuje
Soczki potem z nich gotuje.
Siadły na parapet ptaszki
I zaczęły swe igraszki.
Zaćwierkały dla Małgosi
O jabłuszka częły prosić.
A Małgosia nieugięta
Nie dostaną nic ptaszęta
oprócz słonecznika pestek
i starego chleba resztek.
Bo jabłuszka są dla dzieci
Mówi do nich polny krecik.
A Małgosia przytakuje
I ptaszkom w karmniku szykuje
to co najbardziej smakuje.
Okruszki, ziarenka i wody miseczkę
Zaćwierkają jej ptaszki
Piękną pioseneczkę!

WACEK


Dzień dobry Wacku drogi,

Uważaj, patrz pod nogi,

Bo możesz potknąć się,

Przewrócić, złamać nogę.

Więc patrz uważnie na tę drogę.

Dziś pierwszy dzień bez mamy

Pokażmy, że radę damy.

Wacek dziarsko nóżki stawia

Dumna mina jak u pawia.

Nie ma to jak dużym być

I do szkoły samodzielnie iść.

KURA

KURA 


Idzie kura przez podwórko 
Wyrwał kot z ogona piórko!
Kura wielki krzyk podniosła,
Obudziła w stajni osła.
Ten zaczyna wycie swoje
I już wrzeszczą tam oboje!
Na dokładkę tego chóru
Pies zawodzi skacząc z muru.
Alarm podniósł się w oborze,
Pożar we wsi jest gdzieś może?
I w te pędy krowa bieży
pomóc w ewakuacji mlodzieży.
Zbiera kurki, gęsi, kaczki,
I prosiaczki nieboraczki,
I konika i jagnięta,
Owce i cztery szczenięta.
Zbiórka na górce, tuż pod topolą
Wszystkich już odnóża bolą.
Nagle głos zabiera kura,
ta, co sie pozbyła pióra.
'Moi drodzy, moi mili,
Po co żeście się spieszyli!
Przecież nic się tu nie stało,
Tylko pióro wyleciało.
Moja w tym głupota była
Żem kotu na łeb wskoczyła.
Kot mój ogon chwycil w mocy,
Więc krzyczałam wniebogłosy.

Wednesday, 9 November 2016

Biedronka

Pani Biedronka w naszym ogrodzie
siedziała drapiąc się po brodzie.
Zastanawiała się przez chwilkę
Robiąc bardzo śmieszną minkę
Z kim by tu dziś na spacer iść
Czy może z kimś pofruwać
Skrzydełka rozprostować
kropeczki uradować.
Myśli Biedronka, myśli
Rozgląda się dokoła
A tu nikogo nie ma,
Zoczyła tylko bawoła.
Czy bawół się nadaje
na Biedronki towarzysza?
Jest wielki, włochaty, ma rogi
i pewnie będzie ryczał.
Wtem bawół koło niej się zjawia
Biedronko moja miła
Faktycznie wielki ze mnie zwierz
I dobrze o tym wiesz.
Ale obawiać się nie ma czego
Mogę być twoim kolegą
Zabiorę cię na spacer na moim miękkim grzbiecie
Ale pofrunąć nie dam rady
bo skrzydeł nie mam przecie!

Wiewiórka

WIEWIÓRKA

Wiewiórka wskoczyła do Mii podwórka
Mia szczęśliwa: 'Chodź tu wiewiórka!'
Wiewiórka w podskokach Mii ucieka
A ta chce dać jej miseczkę mleka.
Wiewiórka dalej hop na donicę
A Mia che jej założyć spódnicę.
Wiewiórka w górę na płotek sus,
A Mia niesie czekoladowy mus.
Wiewórka myśli przez chwilę
Jak tu ominąć Mię
A Mia już przy płocie
Nieważne, że po kolana w błocie.
Bo gdy wiewiórka się pojawia
To w mgnieniu oka sprawia,
że Mia podskakuje
Wiewiórkę, czym ma, częstuje
I do zabawy nawołuje.
Tulić ją chce i głaskać
Zaczyna w ręce klaskać!
Wiewiórka zaś zlękniona
Orzeszek gubi roztagniona,
Na Mię gniewać się pewnie będzie
Bo przez nią przepadły żołędzie!
I dalej hop, daleko skacze
A Mia już prawie płacze
I za wiewiórką głośno woła:
'Wiewiórka, zatańczmy razem dokoła,
Pobaw się ze mną w ogrodzie,
Daj się podrapać po brodzie,
Pogłaskać twe futerko rude'.
Ma mia wiele pomysłów na nudę!
Ale wiewiórka tylko kitą machnęła
I za żywopłotem zniknęła.
Bo wiewiórka jesienią ma pracy w bród,
żeby ja zimą nie zaskoczył głód!

Pająki

PAJĄKI

Pająki to takie stworzenia
Co nienawidzą leżenia
Ciągle swą przędą nić
I nawet nie chce im się pić
A zaraz potem sieć rozwijają
Bardzo się przy tym krzątają
Niteczka do nieteczki
Od płotka do płota
Taka to robota.
Cały dzień boży
Pająk sieć tworzy.
A potem w kąciku trwoży się i trwoży
Czy będzie tędy przelatywać muszka
Co on ją sobie wpakuje do brzuszka
A może komar wpadnie w sieć wieczorkiem
I będzie dla pająka wspaniałym podwieczorkiem
A jakby osa się pomyliła
I w sieć sie zwabiła
To pajak się uraduje
I na kolacje ją zaserwuje.
Sieć jest gotowa od wschodu słońca
Pająk spaceruje od końca do końca
Pogwizdując cicho śniadania wypatruje
I doczekać się nie może jak kogoś podtruje
I sparaliżuje
Nicią obwiąże jak mumię
Najlepiej jak umie.
A potem wyssie przez słomkę soczek
I podeprze się pod boczek
Brzuszek poklepie zadowolony
Bo w końcu jest najedzony!
Sieć znów rozwinie i w swym zagajniku
Wyłapie owadów bez liku!

Las

LAS


Mała wiewiórka skacze wesoło
Słoneczko pięknie świeci wokoło.
Spotkala sowę co właśnie ziewała
Bo przez to słońce za wcześnie wstała.
A tu pod krzaczkiem, jeżyk z krecikiem
Delektują się piknikiem. 
Są i wróbelki, i sikorek gromada,
I Pani sroka ze swych skarbów rada.
Kukułka właśnie jajko podrzuca,
A zając pod drzewem przykuca
I skrobiąc marchwi kawał,
Sprawy sobie nie zdawał,
Nie widział, że tuż za rogiem
Lis, co jest jego wrogiem, 
Czai się, do skoku gotowy!
Ale zająca złapać nie ma mowy!
Bo w chwili tej, tuż nad lisa uchem
Niedźwiedzia łapa gwałtownym ruchem
Odciąga lisa z polowania.
A zając nie przerywając śniadania,
Na skokach swych wysoko skacze.
A tam na drzewie wrona kracze.
Tyle się dzieje w naszym lesie,
I w świat szeroki wieść sie niesie,
że to niezwykłe miejsce, LAS,
rośnie tu dla wszystkich nas!
Rośliny, zwierzęta i krasnoludki
Zapraszają na leśne wędrówki!