Po talerzach do śniadania
Ośmiornica ryby gania
Bawią się tak długą chwilę
Przepłynęły by już milę.
Rybki szybkie niedościgle
Z ośmiornicą lubią figle.
I tak sobie podrygują
Po talerzach przeskakując.
Aż tu nagle bez wahania
Bałwan siada do śniadania.
Na to morskie te stworzenia
Zaczynają gaworzenia
I Bałwana przekonują
By zjadł placki z marakują.
Wyjdzie mu to wnet na zdrowie
Ośćmi nie zaszkodzi sobie.
Ośmiornicy mięsko twarde
Pewnie stanie w jego gardle.
Myśli Bałwan, myśli długo
Woda cieknie z niego strugą
I się Bałwan stopił cały
Tylko guziki zostały.
No comments:
Post a Comment