KURA
Idzie kura przez podwórko
Wyrwał kot z ogona piórko!
Kura wielki krzyk podniosła,
Obudziła w stajni osła.
Ten zaczyna wycie swoje
I już wrzeszczą tam oboje!
Na dokładkę tego chóru
Pies zawodzi skacząc z muru.
Alarm podniósł się w oborze,
Pożar we wsi jest gdzieś może?
I w te pędy krowa bieży
pomóc w ewakuacji mlodzieży.
Zbiera kurki, gęsi, kaczki,
I prosiaczki nieboraczki,
I konika i jagnięta,
Owce i cztery szczenięta.
Zbiórka na górce, tuż pod topolą
Wszystkich już odnóża bolą.
Nagle głos zabiera kura,
ta, co sie pozbyła pióra.
'Moi drodzy, moi mili,
Po co żeście się spieszyli!
Przecież nic się tu nie stało,
Tylko pióro wyleciało.
Moja w tym głupota była
Żem kotu na łeb wskoczyła.
Kot mój ogon chwycil w mocy,
Więc krzyczałam wniebogłosy.
No comments:
Post a Comment