Pani Biedronka w naszym ogrodzie
siedziała drapiąc się po brodzie.
Zastanawiała się przez chwilkę
Robiąc bardzo śmieszną minkę
Z kim by tu dziś na spacer iść
Czy może z kimś pofruwać
Skrzydełka rozprostować
kropeczki uradować.
Myśli Biedronka, myśli
Rozgląda się dokoła
A tu nikogo nie ma,
Zoczyła tylko bawoła.
Czy bawół się nadaje
na Biedronki towarzysza?
Jest wielki, włochaty, ma rogi
i pewnie będzie ryczał.
Wtem bawół koło niej się zjawia
Biedronko moja miła
Faktycznie wielki ze mnie zwierz
I dobrze o tym wiesz.
Ale obawiać się nie ma czego
Mogę być twoim kolegą
Zabiorę cię na spacer na moim miękkim grzbiecie
Ale pofrunąć nie dam rady
bo skrzydeł nie mam przecie!
No comments:
Post a Comment